ZB 6(186), czerwiec 2003
ISSN 12312126, [zb.eco.pl/zb]
Góry
 

WIELKA RACZA (CHWILOWO) URATOWANA!

Wojewódzka Komisja Ochrony Przyrody woj. śląskiego negatywnie zaopiniowała projekt budowy kolejki linowej na Wielką Raczę.

Na spotkaniu WKOP z samorządem lokalnym gminy Rajcza, po zapoznaniu się z za i przeciw tego projektu Komisja, składająca się z naukowców, urbanistów i ekspertów przyrodniczych negatywnie oceniła całe przedsięwzięcie.

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" od początku sprzeciwiały się temu pomysłowi uważając, że projekt godzi w najcenniejszą ostoję przyrody na Żywiecczyźnie, proponowaną, ze względu na jej międzynarodową rangę, do objęcia ochroną w ramach Ekologicznej Sieci NATURA 2000. Poniżej opinia WKOP.

Wojewódzka Komisja Ochrony Przyrody w Katowicach na posiedzeniu 9.6.2003, po zapoznaniu się z projektem zmiany przeznaczenia 11,2 ha gruntów leśnych stanowiących własność Skarbu Państwa, będących w zarządzie Lasów Państwowych - Nadleśnictwa Ujsoły oraz 1,9 ha gruntów leśnych, stanowiących własność prywatną - na cele nieleśne pod budowę wyciągu krzesełkowego wraz z narciarską trasą zjazdową na Wielkiej Raczy, podjęła następującą uchwałę:

Wojewódzka Komisja Ochrony Przyrody, w oparciu o przedstawione argumenty oraz oględziny terenu, opiniuje negatywnie zmianę przeznaczenia gruntów leśnych na cele nieleśne pod budowę wyciągu krzesełkowego wraz z narciarską trasą zjazdową na Wielkiej Raczy, w uzasadnieniu podając:

  1. Proponowany do wylesienia teren reprezentuje potwierdzone wysokie walory przyrodnicze, ze względu na cenne siedliska i ostoje zwierząt o znaczeniu europejskim. Jest to teren włączony do międzynarodowego obszaru węzłowego sieci ECONET oraz ostoi Ekologicznej Sieci NATURA 2000. Obecnie przedmiotowy teren znajduje się w granicach Żywieckiego Parku Krajobrazowego.
  2. Zaplanowana inwestycja w 85,5% będzie położona na gruntach stanowiących własność Skarbu Państwa będących w zarządzie Lasów Państwowych, co spowoduje negatywne skutki ekonomiczne dla Skarbu Państwa.
  3. Realizacja przedsięwzięcia będzie negatywne oddziaływać na środowisko przyrodnicze poprzez:
    1. niekontrolowany proces poszerzania się strefy wylesionej wynikający z nasilonego wpływu czynników abiotycznych na odsłonięte drzewostany,
    2. zwiększenie erozji i uruchomienie się stref osuwiskowych,
    3. zaburzenie gospodarki wodnej,
    4. wymuszenie konieczności poszerzenia istniejącej drogi do 20 m w liniach rozgraniczających, co może spowodować konieczność wyburzenia zabudowy po jednej stronie drogi.
      Ponadto realizacja inwestycji w konsekwencji spowoduje zmianę obecnie dominującej w tym terenie funkcji turystycznej (domki letniskowe - strefa ciszy).
  4. Bardzo duża odległość planowanej inwestycji od obszarów z istniejącą infrastrukturą nie zapewnia prawidłowego funkcjonowania wyciągu i stawia pod znakiem zapytania wybraną przez Gminę lokalizację.
  5. Stanowisko Wojewódzkiej Komisji Ochrony Przyrody jest zbieżne z opinią zawartą w prognozie oddziaływania na środowisko miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Rajcza wykonaną przez Zakład Ochrony środowiska Sp. z o.o. "DUDEK" z Gliwic (nr archiwalny 02-34).

Wojewódzka Komisja Ochrony Przyrody apeluje, aby wszelkie działania dotyczące inwestycji turystycznych były planowane w oparciu o konstytucyjną zasadę zrównoważonego rozwoju i ładu przestrzennego.

Dodatkowe informacje:

Dariusz Matusiak
Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
tel. 0-33/817-14-68, 818-31-53

SŁOWACKO-POLSKIE GÓRY

17.6. w siedzibie Pracowni na rzecz Wszystkich Istot odbyła się konferencja prasowa, na której organizacje pozarządowe i przyrodnicy z Polski i Słowacji przedstawili problemy transgranicznej ochrony terenów Beskidu Żywieckiego, Hornej Oravy i Kysuc. Zaprezentowany został apel w sprawie ochrony tych obszarów skierowany do władz samorządowych, wojewódzkich oraz Rządów Polski i Słowacji.

Sekretarz apelu:

Dariusz Matusiak
Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
ul. Jasna 17, 43-360 Bystra

Apel do władz Polski i Słowacji dotyczący rozwoju turystyki na terenach cennych przyrodniczo Beskidu Żywieckiego, Hornej Oravy i Kysuc.

Będąc świadomymi ogromnej wartości przyrodniczej, krajobrazowej i kulturowej, jaką posiadają tereny Beskidu Żywieckiego, Hornej Oravy i Kysuc dla przetrwania wielu unikalnych form roślin i zwierząt, a także dla jakości życia człowieka, zwracamy się do władz samorządowych, wojewódzkich i rządów Polski i Słowacji ze stanowczym apelem o podjęcie wszelkich możliwych kroków w celu ochrony tych miejsc. Uważamy za niedopuszczalne, aby na nielicznych już terenach o najwyższych walorach przyrodniczych i krajobrazowych były lokalizowane inwestycje turystyczne mogące wpłynąć na bezpowrotne zniszczenie tych miejsc. Taka sytuacja ma niestety miejsce w wielu rejonach tych gór, m.in. Pilska, Wielkiej Raczy, Hali Lipowskiej, mimo że tereny te wytypowane zostały jako ostoja przyrodnicza (siedliskowa i ptasia) o randze międzynarodowej w ramach Ekologicznej Sieci NATURA 2000. Wycięcie lasów i przeznaczenie stoków tych gór pod inwestycje służące masowej turystyce spowoduje destabilizację ekosystemu leśnego, zniszczenie cennych siedlisk i korytarzy migracyjnych dla zwierząt, a także zwiększy ryzyko zagrożeń powodziowych, erozji powierzchniowej i zaniku obszarów źródliskowych. świadczyć to może o krótkowzrocznym spojrzeniu lokalnych władz, opartym na doraźnych korzyściach finansowych, jakie przynieść mogą inwestycje turystyczne oraz o braku perspektywicznego spojrzenia nie tylko na problemy ochrony przyrody, ale również na zagadnienie rozwoju gmin górskich. Uważamy, że rozwój turystyczny tego transgranicznego regionu powinien być prowadzony poza obszarami o najwyższych walorach przyrodniczych a także poprzedzony konsultacjami społecznymi.

Sygnatariusze apelu:

Leoochranarske zoskupenie VLK, Tulcik
Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, oddział Bielsko-Biała
Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Bystra
Slovensky zvaz ochrancov prirody a krajiny ZO Horna Orava, Oravska Jasenica
Spolocnos pre ochranu vtactva
na Slovensku, Bratysława
Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne "Klub Gaja", Bielsko-Biała
Stowarzyszenie "Olszówka", Bielsko-Biała
Tadeusz Wojtoń, strażnik ochrony przyrody
Marian Bielecki, biegły sądowy ds. ratownictwa górskiego

NIESPOKOJNA BEZMIECHOWA

Góra w Bezmiechowej, onegdaj kolebka polskiego szybownictwa, obecnie kość niezgody między Politechniką Rzeszowską a miejscowymi entuzjastami lotnictwa. Prawo do gruntu roszczą sobie obie strony konfliktu.

Akademia Szybowcowa założona została w 1932 r. przez członków Związku Awiatycznego Politechniki Lwowskiej. Od początku powstania gościła same sławy: to właśnie tu, córka marszałka Jadwiga Piłsudska zdobyła szybowcową kategorię D. Jej przelot ze szkoły szybowcowej w Bezmiechowej do Łukowa, łącznie 270 km, długo nie miał sobie równych. Dopiero tuż przed wojną Tadeusz Góra - pierwszy pilot na świecie odznaczony medalem Lilenthala*), doleciał aż do Wilna (578,7 km). Kolejny sukces był udziałem Wandy Modlibowskiej - 24 godz. i 14 min. bez lądowania. Bezmiechowa była także początkiem wielkich asów polskiego lotnictwa wsławionych w bitwie o Anglię. Sukcesy, jak to zwykle bywa okupione były tragediami, zdarzały się zderzenia, odpadały skrzydła. Na przypomnienie zasługują także niegdysiejsi bywalcy szybowniska: polarnik prof. Henryk Arctowski, piloci Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura, Stanisław Skalski, Jan Bajan, Rubik - ojciec wynalazcy słynnej kostki.

W 1990 r. na Bezmiechowej znów można było zobaczyć szybowce. Stowarzyszenie założone w 1998 r. przekształciło się w Aeroklub Bieszczadzki, do reaktywacji obiektu w zamian za udostępnienie pasów startowych zaproszono Politechnikę Rzeszowską.

Uroki Bezmiechowej całkiem niedawno sprawdzał Paweł Zawadzki. Weryfikował krążące legendy o pięknie surowego krajobrazu i poddał się klimatowi panującemu na stokach bieszczadzkiej góry. Uległ magii jednego z najbardziej ekologicznych sportów - szybownictwu. Pilot musi całkowicie poddać się naturze, warunki meteorologiczne plus analityczna ocena możliwości stanowią o powodzeniu lotu. Jako ciekawostkę nadmienia, że w listopadzie 1996 r. jeden z instruktorów osiągnął wysokość 12 560 m, a najniższa temperatura zarejestrowana w kabinie podczas lotu to -56o C - jest to rekord świata do dziś nie pobity.

18.5.2001 odbyła się w Bezmiechowej uroczystość wmurowania kamienia węgielnego, stoi tam już hangar dokładnie w miejscu poprzedniego z lat 30-tych XX w. Dzięki porozumieniu zawartemu między Politechniką Warszawską i Rzeszowską ruszyła odbudowa Akademii Szybowcowej, na starych fundamentach oraz kształcenie konstruktorów lotniczych. Cóż, miało być tak pięknie.

Nagle współpraca dwóch głównych inicjatorów odbudowy - Politechniki Rzeszowskiej i Aeroklubu Bieszczadzkiego - okazała się niemożliwa. Piotr Bobula dyrektor Aeroklubu, do niedawna pracownik Politechniki oraz Rafał Morawiec pilot i instruktor klubu mają żal do uczelni. W październiku 2002 r. Aeroklub został usunięty z pasów startowych, dotychczasowe zapewnienia o wzajemnej pomocy odeszły w niepamięć. Na szczycie góry właśnie trwa budowa laboratorium, własności Politechniki. Klubowiczów dziwi rozmach z jakim prowadzone są prace - budynek ma 5 pięter, zakłóca układ wiatrów, w dodatku głębokość studzienek wskazuje na niwelację góry o 2 m; już teraz brakuje wody, drzewa, które pamiętają czasy splendoru klubu niszczeją w oczach.

Dyrektor Janusz Bury zaprzecza, iż kiedykolwiek obiecywał udostępnienie pasów i sugeruje pierwszeństwo Politechniki na stokach. Prof. Leonard Ziemiański tłumaczy, że wszelkie środki pochodzą z Komitetu Badań Naukowych i przeznaczone są na laboratoria do badań, m.in. konstrukcji lotniczych, wiatraków na energię wiatrową. Powadze planów wg prof. zagrażali lotnicy, którzy nie przekazali uczelni instrukcji lotów i wyjątkowo zaborczo korzystali z pasów - terenu Politechniki. Szybowników interesowały jedynie pieniądze łożone przez rektora, nie życzyli sobie jakiejkolwiek ingerencji w ich poczynania. Dlatego kontakty obu ośrodków zostały zerwane. Wzajemną atmosferę podgrzewa fakt, iż wokół rektora Markowskiego zaistniało lobby lotniarzy, a ich brawurowe wyczyny niejednokrotnie zagrażały szybowcom. Politechnika uruchomiła działalność lotniczą, ale jak twierdzi dyrektor Bobula jedynie Aeroklub ma uprawnienia do organizowania lotów i dlatego też od października loty ustały.

W polubowne rozwiązanie konfliktu włączyli się burmistrz Leska Robert Petka i starosta Marek Scelina, tylko jak wierzyć w szczęśliwe zakończenie gdy po jednej stronie stoi wiedza i nauka a przeciwwagę stanowią ludzie wielkiego serca, oddani potędze przyrody.

Katarzyna Curyło


Paweł Zawadzki, Bezmiechowa, serce Bieszczad [w:] "Zielone Brygady" nr 10(168)/2001, s. 22-23.
Paweł Zawadzki, Bezmiechowa [w:] "Zielone Brygady" nr 7(152)/2000, s. 36-37.
Krzysztof G. Różycki, Podcięte skrzydła, [w:] "Angora" nr 31 z 3.8.2003.
*) Pionier szybownictwa.



Wałbrzyski Oddział Pracowni na rzecz Wszystkich Istot e-mail: zadenqba@wp.pl

NIE DLA KOLEJNEGO KAMIENIOŁOMU

W RYBNICY LEONEJ K. WAŁBRZYCHA

CZYLI ILE MOŻNA POMIEśCIĆ KAMIENIOŁOMÓW

W POBLIŻU PARKU KRAJOBRAZOWEGO SUDETY WAŁBRZYSKIE?!

Prosimy o wsparcie wszystkie ekologiczne organizacje oraz osoby pragnące pomóc w ww. sprawie.

W bezpośredniej bliskości Parku Krajobrazowego "Sudety Wałbrzyskie" planowana jest budowa drugiego kamieniołomu "Rybnica1", realizowanego przez firmę AGAR. Teren górniczy graniczy z Parkiem i jest obszarem źródliskowym dorzecza Bystrzycy (potok Rybna).

Występuje tam szereg cennych przyrodniczo gatunków:

  • Na górze Klin (teren projektowanego kamieniołomu) stwierdzono występowanie włochatki (Aegolius funerus) - gatunku zagrożonego wyginięciem.
  • Przyszły obszar górniczy będzie się stykał z powołaną strefą ochronną bociana czarnego (Ciconia nigra) - jedynego znanego lęgowiska na tym terenie.
  • Teren ten z kolei jest objęty projektem Czynnej ochrony pluszcza w Sudetach środkowych finansowanym przez ONZ a realizowanym przez nasze stowarzyszenie.
  • W okolicy przyszłego obszaru górniczego znajdują się także siedliska (do niedawna uznawanego za wymarłego) motyla - niepylaka mnemozyne odmiany śląskiej (Parnassius mnemosyne ssp. Sileciaus).
  • Na górze Klin znajdują się również stanowiska chronionych gatunków flory: dziewięćsił bezłodygowy i lilia złotogłów. Wszystkich chętnych prosimy aby w tym dniu słali faxy z protestami do:

    Gminy Mieroszów 0-74/849-43-03
    Wojewody Dolnool1skiego 0-71/340-69-82


 
Wydawnictwo "Zielone Brygady" [zb.eco.pl]
Fundacja Wspierania Inicjatyw Ekologicznych [fwie.eco.pl]